Kadr zatrzymany. Kilka kawałków drzewa ud, rozgrzanych węglem, pali się bardzo powoli. Na naszych oczach zachodzi metamorfoza niezwykłego drewna, które ujawnia całą swoją głębię. Jest to jednak jedynie wizja. Mistrz perfumiarstwa Alberto Morillas postanowił nie wykorzystywać naturalnej esencji tego słynnego drewna, lecz zamiast tego odtworzyć jego aromatyczną pamięć. W ten sposób na pierwszy plan wysuwają się emocje budzone przez wspomnienie tlących się węgli, przybierających purpurowy odcień, oraz delikatnych wirów dymu, które jednocześnie wypełniają zapachem nasze ciało, tkaniny i skórę.
W tej drzewnej kompozycji główną rolę odgrywa bezsprzecznie cedr alaskański. Rzadko stosowany w perfumerii, delikatnie ujawnia niuanse skóry i kadzidła. Odświeżony kolendrą i bergamotką, płonie wraz z drzewem kadzidłowym. Rozpalony i radykalny, nabiera pełniejszego charakteru w kontakcie z kwiatowymi nutami róży i irysa. I wreszcie spirala zamienia się w aromatyczny ślad.
Brak opinii o produkcie
Podziel się swoją opinią jako pierwszy